Być dyrektorką
Wrzesień 3, 2009
O organizowaniu wyjazdów integracyjnych oraz o byciu dyrektorem z Hanną Buśkiewicz- Piskorską rozmawia Dmitrij Ryszkowski.
D.R: W którym roku została założona ta szkoła?
H.B: Szkoła imienia Jeana Monneta została założona w 1991roku przeze mnie .
D.R: Od kiedy organizowane są wyjazdy do Koszelówki?
H.B: Wyjazdy do Koszelówki odbywały się niemal od samego istnienia szkoły. Najpierw jeździło się do Skałek, gdzie było wiele atrakcji, główną z nich była wspinaczka. Były też wyjazdy do Cutniewa nad morzem. Jednak było to zdecydowanie za daleko i jazda mogła zająć nawet cały dzień.
D.R: Dlaczego w tym roku wyjazd do Koszelówki jest znacznie skrócony?
H.B: Przez inauguracje.
D.R: Czy były pomysły wyjazdów na zieloną szkołę?
H.B: Wyjazdów na zieloną szkołę nigdy nie było. Są integracyjne wyjazdy do Koszelówki i jeszcze wyjazdy tematyczne organizowane przez różnych nauczycieli z poszczególnymi klasami.
D.R: Czy były organizowane zajęcia na basenie?
H.B: Basen był wynajmowany. Jednak nie był popularny. Wielu osób przynosiło zwolnienia, byle nie przychodzić na zajęcia.
D.R: Może Pani powiedzieć coś o tym, jak to jest być dyrektorką?
H.B: Bycie dyrektorką jest niesamowicie ciekawe. Spotyka się bardzo wielu ludzi i rozmawiając z nimi można ich lepiej poznać.