Poczuć rytm
Wrzesień 3, 2009

O synchronizacji i występach przed publicznością z Olą Błasiak rozmawia Ola Marszałek.
Redakcja: Masz już doświadczenie z tego typu przedstawieniami, czy jest to dla ciebie przełomowe doświadczenie?
Ola Błasiak: Jest to dla mnie nowe doświadczenie. Bardzo cieszę się, że mogłam wziąć udział w tworzeniu spektaklu.
R: Jakie niewygody towarzyszą byciu tancerzem?
O: Mija dużo czasu zanim wszyscy tancerze opanują cały układ i wykonają go równo. Podczas prób nie zauważyłam innych wad.
R: Musiałaś przezwyciężyć jakieś bariery, które uniemożliwiały ci wcześniej występowanie przed publicznością?
O: Nie. Przez długi czas trenowałam pływanie synchroniczne, więc zdążyłam już oswoić się z publicznością. Nie denerwuję się, kiedy muszę stanąć na scenie.
R: Czy według ciebie taniec jest sztuką w takim samym stopniu jak literatura i malarstwo?
O: Uważam, że tak. Tańcząc możemy uwolnić siebie.
Podglądanie zza Kurtyny
Wrzesień 3, 2009

Przed spektaklem odbyły się oczywiście liczne próby. Jakie robiły wrażenie?
Dzisiejszego ranka byłem świadkiem fragmentu próby do przedstawienia pt „Baron” według scenariusza Bartka Sokołowa. Jest to spektakl godny uwagi. Obserwując zgranie i pewność siebie aktorów, nigdy bym nie pomyślał że w tak krótkim czasie został przygotowany.
Aktorzy nie wyglądali na przytłoczonych, a raczej na zaangażowanych i chcących pokazać się od jak najlepszej strony. Dzięki temu nie widać było różnicy między debiutantami a bardziej doświadczonymi aktorami.
Na wzmiankę zasługuje również świetna robota obsługi technicznej. Szczególnie na plus należy ocenić dobór muzyki, która doskonale wpasowuje się w przedstawienie, dodając całości profesjonalizmu.
Wśród aktorów wyróżnia się charyzmatyczny Janek, którego pewność siebie na scenie czyni jego krótką znajomość z resztą zespołu niezauważalną.
Podsumowując, mimo że uczestnictwo w spektaklu jest całkowicie dobrowolne i w żaden sposób przez nikogo nie wymuszone, naprawdę warto poświęcić te pół godziny na zapoznanie się z efektem tej ciężkiej pracy.
Rafał Dudek
Sztuka tworzenia
Wrzesień 3, 2009

Nowy rok szkolny , nowe wyzwania, nowe twarze. Czy pomimo stresu i ograniczonego czasu uczniom Prywatnego Gimnazjum nr 33 i Prywatnego Liceum nr 32 uda się stworzyć coś wyjątkowego?
W czwartek odbędzie się premiera przedstawienia „Baron” autorstwa Bartka Sokołowa, w którego tworzenie zaangażowani są niemal wszyscy uczniowie.
- Początek współpracy był dla wielu osób trudny, ale pomimo ograniczonego czasu udało nam się dojść od chaosu do porozumienia – mówi reżyserka spektaklu Magda Szpak.
- Wszyscy zaangażowani zadbali o przyjemną atmosferę pracy, dzięki której integracja dla nikogo nie stanowiła problemu – zapewnia dalej.
Brak obaw reżysera zapowiada burzę oklasków, choć to nie one dają wszystkim najwięcej satysfakcji. Jak mówi reżyser: „Liczy się to, co my czujemy.”
Ola Marszałek
5 pytań do…
Wrzesień 3, 2009

Nauczyciela
1. Co skłoniło Panią do podjęcia się tego zawodu?
Przypadek. J
2. Od jak dawna pracuje Pani w tym zawodzie?
Od siedmiu lat.
3. Jaka jest największa zaleta Pani pracy?
Możliwość obserwacji rozwoju młodych ludzi.
4. Gdyby nie została Pani nauczycielką, to kim by Pani była?
Prawnikiem.
5. Według Pani jakie cechy powinien posiadać dobry nauczyciel?
Powinien być cierpliwy, konsekwentny. Mieć dystans do siebie i lubić swoją pracę.
Z Panią Marzeną Leśniewską rozmawiały Vanessa Kuśmierska, Dominika Antoniszczak.
Integracja przez improwizację
Wrzesień 3, 2009

Premiera sztuki dziś wieczorem. Reżyserka zapewnia, że będzie ciekawe.
- Na początek był chaos, lecz aktorzy robią postęp – mówiła na konferencji prasowej reżyserka sztuki „Baron” Magda Szpak. Reżyserka mówi, że mają mało czasu do zapamiętania swojej roli, więc improwizują.
Tancerzy w krótkim czasie zapamiętali dużo kroków, dlatego reżyserka jest z nich dumna. Magda nie ma żadnych obaw przed premierą. – Nowi uczniowie i starzy uczniowie współpracują tak, jakby się znali od zawsze – uważa reżyserka.
Premiera odbędzie się dziś wieczorem. Reżyserka mówi, że tegoroczna sztuka Bartka Sokołowa wydaje się jej lepsza od tej, którą napisał rok wcześniej.
Tom Sinton
Być dyrektorką
Wrzesień 3, 2009
O organizowaniu wyjazdów integracyjnych oraz o byciu dyrektorem z Hanną Buśkiewicz- Piskorską rozmawia Dmitrij Ryszkowski.
D.R: W którym roku została założona ta szkoła?
H.B: Szkoła imienia Jeana Monneta została założona w 1991roku przeze mnie .
D.R: Od kiedy organizowane są wyjazdy do Koszelówki?
H.B: Wyjazdy do Koszelówki odbywały się niemal od samego istnienia szkoły. Najpierw jeździło się do Skałek, gdzie było wiele atrakcji, główną z nich była wspinaczka. Były też wyjazdy do Cutniewa nad morzem. Jednak było to zdecydowanie za daleko i jazda mogła zająć nawet cały dzień.
D.R: Dlaczego w tym roku wyjazd do Koszelówki jest znacznie skrócony?
H.B: Przez inauguracje.
D.R: Czy były pomysły wyjazdów na zieloną szkołę?
H.B: Wyjazdów na zieloną szkołę nigdy nie było. Są integracyjne wyjazdy do Koszelówki i jeszcze wyjazdy tematyczne organizowane przez różnych nauczycieli z poszczególnymi klasami.
D.R: Czy były organizowane zajęcia na basenie?
H.B: Basen był wynajmowany. Jednak nie był popularny. Wielu osób przynosiło zwolnienia, byle nie przychodzić na zajęcia.
D.R: Może Pani powiedzieć coś o tym, jak to jest być dyrektorką?
H.B: Bycie dyrektorką jest niesamowicie ciekawe. Spotyka się bardzo wielu ludzi i rozmawiając z nimi można ich lepiej poznać.
Wywiad z wampirem
Wrzesień 3, 2009

O wadach i zaletach bycia reżyserem z Magdą Szpak, reżyserem spektaklu „Baron”, rozmawia Ola Marszałek.
Ola: Dlaczego wybrałaś funkcję reżysera?
Magda: Jest to bardzo przyjemna praca. Można odkrywać talenty innych, obserwować ich rozwój i cieszyć się każdą twórczą chwilą.
O: Czy reżyser musi mieć konkretne cechy, aby dobrze nadzorować grupę?
M: Musi mieć cechy jak przywódca każdego zespołu. Najważniejsze jest bezkonfliktowe rozwiązywanie problemów oraz umiejętność nadzorowania wszystkiego bez podkreślania własnej władzy.
O: Nie jest to twoja pierwsza próba stworzenia przedstawienia. Czy dzięki doświadczeniu jesteś bardziej pewna swoich decyzji?
M: Poprzednie doświadczenia pozwoliły mi na większą swobodę. Mam świadomość tego, że nie ma sytuacji bez wyjścia, a mój autorytet zawdzięczam własnej pracy.
O: Jakie błędy aktorzy popełniają najczęściej?
M:Poza zapominaniem fragmentów tekstu? Częste jest zbyt ciche mówienie.
O: Podjęłabyś się tego wyzwania po raz kolejny?
M: Tak, oczywiście. Współpraca z aktorami sprawia mi olbrzymią satysfakcję.
5 pytań do…
Wrzesień 3, 2009

Recepcjonisty
• Od jak dawna pracuje Pan w ośrodku szkolenia i rekreacji „Exploris”?
Trzy lata.
• Gdzie zdobył Pan wykształcenie potrzebne do pracy?
W Płocku, ze swojego życia.
• Jak długo to trwało?
Pięć lat.
• Czy ta praca sprawia Panu przyjemność?
Tak.
• Komu poleciłby Pan pracę recepcjonisty? Dlaczego?
Zdecydowanie komuś bez rodziny. Pochłania dużo czasu i to sprawia, że zwykle jest się poza domem.
Vanessa Kuśmierska, Dominika Antoniszczak
Rozmowa na dwa głosy
Wrzesień 3, 2009

Tadek pyta Claudio
Tadeusz – Skąd jesteś?
Claudio – Jestem z Angoli.
T. – Gdzie mieszkasz?
C. – Na Alei Niepodległości w Warszawie.
T. - Dlaczego znalazłeś się w Polsce?
C. – Moja mama jest pracownikiem ambasady Angoli w Warszawie. Dostała awans w zeszłym roku i została wysłana do Polski, zabierając mnie ze sobą.
T. – Jak długo jesteś w Polsce?
C. – Od roku.
T. – Jak ci się podoba Warszawa?
C. – Uważam że w ciągu tygodnia jest nudno, jednak w weekendy jest trochę więcej czasu na ciekawe rzeczy.
T. – Co myślisz o Polakach?
C. – Polacy są fajni, ale są trochę za mało otwarci na innych, zwłaszcza na cudzoziemców.
Claudio pyta Tadka
Claudio – Czy łatwo nawiązujesz kontakty z przedstawicielami innych kultur?
Tadeusz – Na początku nie. Zawsze jestem ostrożny w zawieraniu szybkich znajomości. Potrzebuję więcej czasu na poznanie kultury i ludzi zanim się z kimś zaprzyjaźnię.
C. – Czy potrafisz przyjąć i zrozumieć czyjeś poglądy?
T. – Stoję zawszę twardo przy swoim zdaniu, jednak jestem w stanie zrozumieć kogoś o innych poglądach od moich, gdy ma silne argumenty. Nie lubię, gdy ktoś stoi przy swoim nie potrafiąc tego sensownie uzasadnić.
Na dobry początek
Wrzesień 3, 2009

Początek nowego roku szkolnego, a my (uczniowie 32 Prywatnego Liceum im. J.Monnet’a i 33 Prywatnego Gimnazjum) jedziemy się integrować!
2 września, dzień po rozpoczęciu roku szkolnego, wyjechaliśmy do ośrodka wypoczynkowego Exploris w Koszelówce. Celem wyjazdu jest integracja poprzez stworzenie spektaklu o wampirach na podstawie sztuki Bartka Sokołowa „Baron”.
Po przyjeździe do Koszelówki podzieliliśmy się na cztery zespoły kolejno odpowiedzialne za: tworzenie spektaklu (aktorzy i reżyserzy), efekty specjalne, utwór taneczny i dokumentacje wyjazdu (dziennikarze). Na ukończenie swoich zadań i wspólne wystawienie spektaklu zespoły mają tylko trzy dni, gdyż 4 września wracamy do Warszawy.
Trzymajcie za nas kciuki!
Ola Lewitas